![]() |
|
||||||
![]() |
|||||||
![]() |
Uprawa Cytrusów forum |
||||||
| Na
plantacjach
W południowo-wschodniej
Azji cytrusy uprawiano już ponad trzy tysiące lat temu. Później
sprowadzono je do Azji Zachodniej, Afryki Północnej i Europy Południowej,
gdzie dzisiaj znajdują się ich plantacje. Dopiero w XVIII wieku rośliny
te przywieziono do Ameryki Środkowej i południowych stanów USA, które
są obecnie największym producentem owoców cytrusowych. W mieszkaniach Cytrusy można wyhodować z nasion, ale jedynie z tych, które pochodzą z dojrzałych i dorodnych owoców. Po wyjęciu z owocu pestki jak najszybciej trzeba umieścić w doniczkach z mieszaniną torfu i piasku (w proporcji 1:1), gdyż szybko tracą zdolność kiełkowania. Warto je przedtem lekko porysować żyletką lub przetrzeć papierem ściernym, aby lepiej chłonęły wodę. Jeśli podłoże będzie stale wilgotne, a temperatura nie spadnie poniżej 25°C, po 3-4 tygodniach powinny wykiełkować. Cytrusy wyhodowane z nasion szybko rosną, ale owocują dopiero po 15-20 latach (w szklarni po 7-10 latach), związane jest to z bardzo długim okresem młodocianym siewek. Rośliny rozmnażane wegetatywnie zaczynają kwitnąć i owocować po 2-3 latach dlatego, że sadzonki zostały pobrane z rośliny, która przeszła już przez okres młodociany (patrz poniżej). Jeśli ktoś z naszych znajomych ma owocujące drzewko cytrusowe, warto uciąć z niego sadzonki. Otrzymane w ten sposób rośliny dość szybko wydadzą owoce. Sadzonki przygotowujemy z pędów młodych, ale już lekko zdrewniałych, z 2, 3 lub 4 liśćmi. Najlepiej ukorzeniają się późną wiosną i latem. Liście skracamy o połowę, końce pędów zanurzamy w ukorzeniaczu i umieszczamy w ziemi, dobrze ją ugniatając wokół sadzonek. Doniczki nakrywamy folią, którą co drugi dzień odsłaniamy (albo robimy w nim kilka dziurek aby zapewnić wymianę powietrza). Sadzonki powinny stać w temperaturze 20-25C, w miejscu bardzo jasnym, nie wolno jednak stawiać doniczki w miejscu bardzo nasłonecznionym, bo spowoduje to duży wzrost temperatury w woreczku foliowym i sadzonki mogą zginąć. Po 6-8 tygodniach wyrastają korzenie, a trochę później pędy. Zdarza się też, że najpierw ukazują się pąki kwiatowe. Należy je usuwać, gdyż osłabiają rozwój rośliny. Młodą roślinę następnie powinniśmy przesadzić a potem ostrożnie podlewać, aby nie zalać korzeni. Cały czas należy zraszać rośliny. Powyższe nie dotyczy pomarańczy, nie rozmnaża się ona przez sadzonki zielone, należy wykonać szczepienie najlepiej przez okulizacje. Ale to temat do innej historii ... W latach siedemdziesiątych ogromnym powodzeniem cieszyła się w Polsce cytryna zwana skierniewicką - Citrus limon odm. Ponderosa, którą spopularyzował prof. Szczepan Pieniążek. Łatwo było ją rozmnożyć z sadzonek, a owocowała już w drugim roku od posadzenia. Dekoracyjna jest także cytryna odm. Meyera, która ma drobniejsze i bardziej soczyste owoce niż Ponderosa. W kwiaciarniach pojawiają się czasem ozdobne cytrusy - pomarańcza kwaśna (Citrus aurantinum myrtifolia) i C. taitensis odm. Otaheite, o owocach dojrzewających na Boże Narodzenie. Niekiedy można spotkać także kalamondynę (C. mitis odm. Calamondin), zwaną też limą filipińską, którą w krajach azjatyckich uprawia się zarówno w doniczkach, jak i w ogródkach. Ten mały krzew podczas kwitnienia jest obsypany wonnymi białymi kwiatami, a później drobnymi owocami o kwaśnym miąższu i słodkiej skórce. Można je zjadać w całości, dodawać do herbaty lub kandyzować. Temperatura. Cytrusy co prawda w swoim naturalnym środowisku całkiem dobrze znoszą chłodne powietrze, jednak wystawienie ich w mieszkaniu na działanie mrozu, na przykład przy otwartym oknie, może wywołać opadnięcie liści. Z drugiej strony niska temperatura (10- 15 stopni) w czasie zimy jest konieczna (wtedy rośliny przechodzą okres spoczynku, mniej je wtedy podlewamy i nie nawozimy). Temperaturę obniża się od listopada do lutego - marca. Zmiany nie mogą być gwałtowne, najlepsze byłoby stopniowe włączanie ogrzewania. Światło. Najważniejszym warunkiem prawidłowego wzrostu cytrusów jest dostateczna ilość światła, najlepiej więc ustawić je na parapecie południowego lub zachodniego okna ( moje cytrusy mają słońce przez 7 godzin), latem zaś wynieść na balkon. Zmiana oświetlenia (przestawianie i przekręcanie) może spowodować, że rośliny zaadoptowane do małego natężenia światła zostaną przypalone - liście zaczną żółknąć, szczególnie na brzegach i końcach, a nawet opadać. Jednak nawet po zrzuceniu przez cytrynę liści istnieje duża szansa, że po okresie przerwy, wyda nowe przyrosty i normalne liście.
Woda. Cytrusy wymagają umiarkowanego podlewania. Ziemia w doniczce musi być zawsze lekko wilgotna, ale po podlaniu wodę z podstawki powinniśmy wylać (powoduje to gnicie korzeni). Wiosną i latem warto rośliny zraszać, co nie tylko sprzyja ich wzrostowi, ale też odstrasza przędziorki. Nie spryskujmy liści nagrzanych przez słońce, gdyż mogą pojawić się na nich plamy. Należy uwzględnić to , że rośliny przed zakwitnięciem wymagają zwiększonego podlewania (przesuszone zrzucają zawiązki) , natomiast w czasie kwitnięcia są mniej wrażliwe i nie reagują aż tak gwałtownie. Jeżeli przenosi się roślinę do innego pomieszczenia, dobrze jest stopniowo zmieniać wilgotność, wykorzystując na przykład torebkę foliową, która ograniczy parowanie. Podłoże. Ziemia do uprawy cytrusów powinna mieć odczyn lekko kwaśny (pH 6,1-6,7, odpowiednie można uzyskać dodając trochę wapna magnezowego) i zawierać dużo substancji organicznych. Przygotowujemy mieszankę ziemi liściowej, kompostowej, piasku i odkwaszonego torfu (w proporcji 2:2:1:1). Na dnie doniczki umieszczamy drenaż. Może to być keramzyt, żwir lub kawałki ceramicznej doniczki. Pozwoli to na odpływ nadmiaru wody z doniczki. Nawożenie. Stosunkowo łatwo można zdiagnozować niedobory takich pierwiastków jak mangan, magnez, cynk i żelazo. Charakterystyczne przebarwienia na liściach mogą być wywołane zbyt małą zawartością pierwiastka w podłożu, brakiem form przyswajalnych dla rośliny lub zaburzeń metabolicznych w jego przyswajaniu. Wymienione pierwiastki w podłożu zbyt zasadowym przechodzą w formy nieprzyswajalne dla cytrusów. Przy pH 8-9 można być pewnym, że wystąpią objawy niedoborów. Brak żelaza, manganu i cynku widać głównie na najmłodszych liściach rośliny, natomiast brak magnezu uwidacznia się na liściach starych. Niedobór magnezu objawia się żółknięciem końców liści, przy czym u ich podstawy zachowuje się odwrócony zielony trójkąt. Niedobór cynku objawia się wiotczeniem młodych liści, które stają się bladożółte między żyłkami i w końcu obumierają. Przy ciężkim niedoborze żółkną całe liście. Jeśli przestrzeń pomiędzy żyłkami jest jaśniejsza, ale całe liście zachowują kolor zielony i nie dochodzi do ich obumarcia, można przypuszczać, że wystąpił niedobór manganu. Brak przyswajalnego żelaza ma podobne objawy - żyłki pozostają ciemnozielone, a między nimi pojawiają się blade przebarwienia lub żółte plamy. W przypadku wystąpienia takich objawów stosuje się nawozy zawierające łatwo przyswajalne formy niezbędnych pierwiastków, często są to nawozy dolistne, zawierające np. siarczan magnezu, siarczan cynku, formy chelatowe żelaza. Gdy cały liść jest bladozielony, łącznie z żyłkami, to bardziej prawdopodobne, że z powodu braku azotu niż niewłaściwego pH. Jeżeli dodawanie nawozów azotowych nie usuwa problemu i nowe liście pozostają bladożółto zielone, można podejrzewać niedobór siarki, ponieważ dużo handlowych nawozów nie zawiera siarki. Rośliny cytrusowe dokarmiamy co dwa tygodnie od kwietnia do końca października, najlepiej płynnym nawozem wieloskładnikowym (chyba że są świeżo przesadzone - wtedy nie zasilamy ich przez miesiąc). W razie żółknięcia młodych liści stosujemy nawożenie dolistne, używając tych samych nawozów co zwykle, ale w mniejszym stężeniu. Zabieg przeprowadzamy rano, gdy promienie słoneczne nie padają bezpośrednio na roślinę. Przesadzanie. W pierwszych latach uprawy młodą roślinę należy wiosną przesadzać co roku do doniczki "o numer większej". Starsze przesadza się co dwa, trzy lata. Kilkuletnie rośliny po przesadzeniu należy przyciąć w celu odmłodzenia i pobudzenia do wzrostu. Cięcie. Cytrusy dobrze znoszą cięcie. Co pewien czas pędy kilkuletnich okazów warto skracać o 1/3 długości, aby pobudzić rośliny do krzewienia się i poprawić ich pokrój. Szkodniki. Na cytrusach często występują przędziorki, które żerują zwykle na spodzie blaszek liściowych oraz w kątach liści, gdzie snują delikatną pajęczynkę. Zaatakowaną roślinę (a także - profilaktycznie - każdą po przyniesieniu z kwiaciarni) przez trzy tygodnie opłukujemy co kilka dni pod prysznicem lub przemywamy jej liście roztworem denaturatu (4 łyżki na litr wody). Jeśli przędziorki zaatakowały duży okaz, trzeba je zwalczać środkami chemicznymi, np. preparatem Torque 50 WP lub Omite 30 WP. Opryskujemy dwukrotnie, z dwutygodniową przerwą (owoce możemy zjadać dopiero po trzech tygodniach od ostatniego zabiegu). Groźne dla cytrusów są również miseczniki, nakłuwające tkanki roślin i wysysające z nich soki. Szkodniki te ponadto wydalają spadź, która utrudnia roślinom fotosyntezę i oddychanie. Porażone egzemplarze słabo rosną, a ich liście żółkną i opadają. Miseczniki niszczymy przemywając liście roztworem denaturatu (tak samo jak przy zwalczaniu przędziorków) lub usuwając brązowe miseczki zaostrzonym patyczkiem. Można też zastosować Actellic 50 EC. Niekiedy na spodzie liści pojawiają się białe kłaczki, świadczące o obecności wełnowców. Skutki ich żerowania są takie jak w wypadku miseczników, tak samo się je także zwalcza. Środki chemiczne należy stosować na zewnątrz mieszkania, np. na balkonie. Rośliny możemy wnieść z powrotem po dwóch dniach. Dobre efekty daje regularne zmywanie liści wodą lub denaturatem i wymiana ziemi w doniczce. Najlepiej jest odizolować cytrusy od innych roślin w mieszkaniu, albo przynajmniej utrudnić przechodzenie do doniczek.
|
|